dodaj do ulubionych
ustaw jako startową
wyślij znajomemu
Antyreligijne i Światopoglądowe
Baba u lekarza
Dla dorosłych
Głupie
O alkoholikach i alkoholu
O babie
O bacy
O blondynkach
O hrabi
O Jasiu i Małgosi
O jaskiniowcach
O kelnerach i restauracjach
O księżach
O lekarzach
O Małyszu
O mężu i żonie
O Polaku, Rusku i Niemcu
O policjantach
O polityce
O rolnikach itp.
O szefie
O szkole
O Szkotach
O teściowej
O wariatach
O Wąchocku
O zajączku i innych zwierzętach
Różne
Wojsko
więcej »
Zidane
Filmy sportowe
Upadki
Filmy sportowe
Rozerwijsie.com »
Dowcipy
»
Wojsko
+ Zarejestruj się
+ Zapomniałeś hasła?
wymyka się żołnierz z poligonu i idzie na piwo, wraca nocą paczy idzie kapitan i co powiedziec się dwoi w oczach czołem kapitanie czy czołem kapitanowie szczela czołem kapitanie a kapitan na to czołem kompania
Głosów: 378
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
dasfsd
Tatusiu, proszę, pokaż mi jeszcze raz jak biegają słoniki... - błaga malec ojca.
- Ale tyle razy już to widziałeś...
- Ale ja jeszcze chcę...
- No dobrze, niech ci będzie. Pluton! Maski przeciwgazowe włóż ! I jeszcze jedno okrążenie !
Głosów: 678
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Szedł pijany generał z adiutantem przez las. Cos zaszeleściło w krzakach.
Generał niewiele myśląc strzelił. Adiutant pobiegł zobaczyć co. Po chwili wraca:
- Melduje posłusznie, ze zastrzeliliście zwykłą krowę !
- To nie mogła być zwykła krowa - zwykłe krowy nie wałęsają się po lasach! To musiała być dzika krowa !
Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło. Generał strzelił i adiutant poleciał sprawdzić. Wraca:
- Melduje posłusznie, ze zastrzeliliście dziką babę.
Głosów: 677
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Starszy kapral dowiedzial sie ze eczoraj Malinowski wrócił pijany i w dodatku pchał taczke, postanowila go zawolac i dac nauczke gdy Malinowski przyszedl starszy kapral mowi:
-Co macie na swoje usprawiedliwienie ??
-Nic panie kapralu.
-A po co te taczki ciagneliście??
-A tu musze oznajmic że w tych taczkach pan był starszy kapralu.
Głosów: 781
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Spotyka się dwóch kolegów:
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci plącą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
Głosów: 644
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Spotyka się dwóch kolegów:
- Gdzie pracujesz?
- W odlewni.
- Co tam robisz?
- Tajemnica wojskowa.
- A ile ci plącą?
- Dziesięć złotych od bomby, dwa od granatu.
Głosów: 672
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Sierżnat zwołuje zbiórke kompanii i mówi tak:
-panowie, trzeba Staszka delikatnie poinformowac o śmierci ojca...-po czym krzyczy-KTO MA OJCA WYSTĄP!!!...Staszek gdzie się pchasz baranie...:-D
Głosów: 397
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Rok 1410, przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. Wszyscy śruba jak
okręt. Ledwo łażą, pod każdym drzewem hafty, biba na maxa. Jagiełło leży
orzygany w namiocie pierwszy odjechał bo ma słaby łeb. Obóz Niemców;
jeszcze gorzej. Zaczęli już od rana, wszyscy wygięci, nawet konie się uwaliły, jeden koń drugiemu wkłada kopyto do paszczy, żeby się wyrzygał, rycerze łażą, naparzają się na niby mieczami; ogólny gnój!
Na drugi dzień Ulrich się budzi, łeb go napier..., kac wielki, chwyta się za głowę i woła giermka:
Te, słuchaj gościu; pójdziesz do Jagiełły; tam za ten pagórek, dasz mu te
dwa miecze i powiesz mu, że my wczoraj z chłopakami pochlali, mnie łeb napierdala i w ogóle że dzisiaj nie da rady! Powiedz że może jutro się zetrzemy czy jak? ok.? Okej!
Giermek wziął miecze pod pachę i idzie wężykiem do Jagiełły; trochę się potyka i czka, bo se rano klina wziął i go trzyma fest jeszcze.
Przyszedł do Władzia i mówi:
Dobry! Ja tam nie wiem, ale szef mnie tutaj przysłał i kazał dać te dwa miecze - wbił zamaszyście w glebę miecze - i kazał powiedzieć że u nas wczoraj była impreza i dzisiaj nie da rady, może jutro!
Nie, no wszystko ok., my tam z chłopakami też nielicho wczoraj zabalowaliśmy, naprawdę nie ma sprawy - ale materaca gościu to mi nie
musiałeś przebić...
Głosów: 600
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Przychodzi Hitler do obosu koncentracyjnego tam Hans wazy żyduw .Hitler patrzy 65kg ,ale grubasy ....hans muwi dobra nastepna szustka.:D
Głosów: 803
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Przelożony żołnierza Kowalskiego dostal telegram z wiadomoscią o śmierci jego matki,więc myśli jak by mu to złagodzic gdy mu to powie.Po jakimś czasie jóż coś wymyślił i postanowił powiedziec mu to podczas musztry.Następnego dnia godzina 8:00.Kapral mowi do żołnierzy:
-Ci co mają matki wystąp.
wychyla sie Kowalski a kapral na to
-Kur*** Kowalski czego sie wychylasz!!
Głosów: 624
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Podczas II wojny światowej Stalin zebrał wszystkich swoich oficerów i objaśnia im główne cele Armii Czerwonej. Nagle któryś z oficerów kichnął.
-Kto kichnął? - pyta Stalin
Cisza jak makiem zasiał.
Stalin rozkazał rozstrzelać pierwszy rząd i pyta dalej:
-Kto kichnął?
I znowu cisza
Stalin kazał rozstrzelać drugi rząd i dalej pyta:
-Kto kichnął?
I znowu cisza
Stalin kazał rozstrzelać trzeci rząd i znów pyta:
-Kto kichnął?
W ósmym rzędzie nieśmiało zgłasza się Sasza i mówi:
-To ja kichnąłem.
A Stalin na to:
-Na zdrowie Sasza
Głosów: 295
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Oo.!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?
Głosów: 716
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Pierwszy pluton do samochodu, drugipluton do przyczepy. Samochód odjężdża o godzinie 10. Są pytania - zwraca się do żołnierzy kapral. Tak - podnosi rękę szer. Kowalski. O której godzinie wyjeżdża Przyczepa.
Głosów: 693
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Odbywa się szkolenie. Kapral daje komendę:
- Maski założyć
- Maski zdjąć
- Maski założyć
- Maski zdjąć
- Kowalski, dlaczego nie zdjąłeś maski?
- Zdjąłem, obywatelu kapralu!
- Ale morda...
Głosów: 1171
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Odbywa się musztra. Żołnierze stoją w szeregu. Kapral daje komendę:
- Prawą nogę do góry podnieść!
Kowalskiemu się pomyliło i podniósł do góry lewą nogę. Kapral patrzy się wzdłuż szeregu i krzyczy:
- Co za dureń podniósł obie nogi?!
Głosów: 703
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Obowiązki wartownika:
-czujnie spać
-zdecydowanie chrapać
- nie dać się złapać
Głosów: 414
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Na którymś wykładzie na środku sali, w sposób tajemniczy i niewyjaśniony, znalazl sie pet. Do sali wchodzi pan major , zauważa peta i się pyta:
- Czyj to pet?!
Odpowiada mu grobowa cisza, wiec pyta się znowu:
- Czyj to pet?!!
Znowu odpowiada mu grobowa cisza, pan major nie daje za wygrana i pyta się po raz trzeci:
- Po raz ostatni pytam się, czyj to pet?!!!
Tym razem otrzymuje odpowiedz:
- Niczyj, można wziąć!
Głosów: 649
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Na ćwiczeniach podczas skoków spadochronowych, generał mówi do szeregowego:
-Tam masz taką zawleczkę - jak za nią pociągniesz, to otworzy się spadochron. Jeśli ona nie zadziała, tam masz zapasową. Jeśli ona nie zadziała w plecaku masz instrukcję, co robić.
No i wyskoczył. Pocziągnął za zawleczkę, nie działa. Pociągnął za zapasową - też nie działa. Wyciągnął więc instrukcję i czyta - "Zdrowaś Maryjo ..."
Głosów: 520
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Morze Karaibskie, XVII wiek. Slup piracki plynie, z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, holenderska barka na sterburcie! Zatopia nas!
Kapitan spokojnie:
- Nie bojcie sie chlopaki, zdobedziemy, bedzie lup... tylko podajcie mi moja czerwona koszule i do abordazu!
Walka wygrana, pieciu piratow padlo, ale lup jest.
Po chwili z bocianiego gniazda:
- Kapitanie, hiszpanski galeon na bakburcie, zginiemy!!!
- Spokojnie chlopaki, dajcie mi moja czerwona koszule i do walki. Wygramy!
Po chwili walka zakonczona, 10 piratow nie zyje, ale galeon zdobyty.
Pierwszy oficer pyta:
- Kapitanie, o co chodzi z ta koszula?
- Widzisz chlopcze, marynarze wierza, ze przynosi szczescie, ale to psychologia - gdy zostane ranny, krwi na czerwonym nie widac i wszyscy dmysla, ze nie da sie mnie zranic. Wiec swoi walcza jeszcze zacieklej, wrogowie traca ducha.
W tej chwili rozlega sie okrzyk:
- Kapitanie, piec fregat od dziobu!
Kapitan zas spokojnie:
- Podajcie mi moje brazowe spodnie...
Głosów: 804
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
Kapral pyta szeregowca:
- Z czego zrobiona jest lufa karabinu?
- Ze stali.
- Dobrze z czego zrobiony jest zamek karabinu?
- Też ze stali
- Źle.
- Dlaczego źle?
- Spójrzcie sami, szeregowy, co tu w książce napisali: "Zamek zrobiony jest z tego samego materiału"
Głosów: 758
Dodał:
~
|
Dodaj do ulubionych
1
2
więcej »
Miłosne 89
Miłość
Military American (10)
Militaria
pozycjonowanie stron
On-line jest
50
osób
Filmiki
Dowcipy
Gry
Życzenia
Tapety
Opisy gg
Teksty piosenek
Kontakt
Wszelkie prawa zastrzeżone 2009 |
rozerwijsie.com